Książka

Teatr, sztuka i kultura Przewodniki i albumy to najdroższy asortyment w polskich księgarniach. Jest ich przy tym mnóstwo. Poszczególni wydawcy mają wiele pomysłów na to jak nas zachęcić do turystyki. Pascala i National Geographic przedstawiać nie trzeba. Ci wydawcy słyną z bardzo dobrych fotografii. Oczywiście te i tak nie oddają uroku miejsca, które warto zobaczyć na własne oczy, ale dają namiastkę atrakcji, jakie na świecie na ans czekają. Polskim wydawcą jest CARTA BLANCA, które może nie dysponuje takimi fotografiami jak zagraniczni rywale, ale za to zna Polskę i potrafi zaoferować nam w swoich albumach propozycje ciekawych wakacji w naszym kraju. Takim albumem są słynne już "Koleje" i "Fortyfikacje". Pierwsza pozycja opowiada i ilustruje największe zabytki kolejnictwa w Polsce, druga prezentuje fortyfikacje obronne XIX i XX wieku. A niektóre bunkry robią wrażenie do dziś i na pewno jest co zwiedzać i co poznawać. I mimo że albumy do tanich nie należą, to warto je kolekcjonować.

Pilski rynek literaci upada na samo dno. Wielcy pisarze jak Lem, Sapkowski, Miłosz są coraz bardziej niedoceniani i opuszczani przez czytelników. Teraz Polacy rzucili się "książeczki" i bajdy autorstwa Grocholi, Szwaji i innych polskich pseudopisarek. Półki zawalone są nic nie wartą tandetą a my... nie widzimy, że wszystkie te książki są takie same. Polskie bestsellery w żaden sposób nie są nowatorskie. I choć bestseller zawsze kojarzy się z książką o charakterze populistycznym, to jednak pisarstwo obcojęzyczne potrafi odnaleźć w tym wszystkim coś nowego i tworzyć innowacyjna fabułę. A polskie pisarki nie mają nawet pomysłu. Każda książka wygląda tak samo, on się zakochał, ona się zakochała - oboje o tym nie wiedzą, a żeby później być ze sobą muszą pokonać kilka przeszkód i nastawionych na "nie" rodziców. I zawsze wszystko kończy się szczeliwie. Polskie pisarki bestsellerów pisać może potrafią, ale niestety nie są nawet w odrobinie kreatywne

Żeby napisać dobrą książkę nie wystarczy szczycić się znajomością zasad pisowni. Sama umiejętność konstruowania zdań też na niewiele się zdaje, kiedy nie mamy pomysłu. Bowiem to właśnie inteligencja pisarza, jego wiedza, doskonały pomysł na fabułę i bohaterów, oraz ładny język daje pożądany efekt. A takich pisarzy niestety jest coraz mniej, w naszym kraju z piszących chyba tylko Andrzej Sapkowski. I nie kłóćmy się o Miłosza, bo szczycimy się jego polskością, mimo że Polakiem to on nie jest, a to że zna nasz język i się nim posługuje... o niczym nie świadczy.