Polski teatr

Teatr, sztuka i kultura W polskich teatrach gra się niemal wszystko. Mamy zdolne pokolenie młodych aktorów, którzy chętnie "łapią" się za wymagające i trudne role. Po ilości sprzedawanych biletów dochodzimy do wniosku, że Polacy wolą jednak spektakle lekkie, o charakterze komediowym. Niezwykle popularna sztuką jest "Mayday" Raya Cooney`a. Tytuł "Mayday" sugeruje, że ktoś ma kłopoty i potrzebuje pomocy. W przypadku tej komedii wybawienia z opresji potrzebuje taksówkarz - bigamista. Ma on dwie żony, a przypadek sprawia, że na jaw wychodzą jego wszystkie oszustwa. Wszystko dzieje się z zawrotną szybkością, a publiczność ma niezły obaw. Każda scena tego niepowtarzalnego spektaklu to czysty absurd, splot wydarzeń dodatkowo komplikuje losy postaci... "Mayday" to spektakl, który osiągnął sukces na całym świecie. Na scenach polskiego teatru można już obejrzeć kontynuację tej, jakże zakręconej historii - czyli "Mayday 2". Cieszy się on tak samo dużą popularnością jak pierwsza część.

Jeden z najbardziej zasłużonych polskich teatrów lalek "Pleciuga" już niedługo przywita nas nowymi scenami. Właśnie dobiega końca inwestycja, na jaka aktorzy teatru czekali od lat. Będą mieli nowa siedzibę. Nowy obiekt z kilkoma salami umiejscowiony jest nieopodal Szczecińskiego Domu Sportu. Póki co, aktorzy "Pleciugi" grają na scenie Domu Marynarza. Otwarcie nowego obiektu będzie miało miejsce 1 września 2009 roku. Teatr "Pleciuga" to jeden z najbardziej znanych teatrów "Lalek" w Polsce. Jest to teatr bardzo wyjątkowy, tak samo jego aktorzy. Główna ideą są przedstawienia dla dzieci i uwrażliwianie ich ze sztuką i literaturą. Nie oznacza to jednak, że "Pleciuga" gra tylko dla dzieci. Często na scenie "starej Pleciugi" wystawiane są sztuki szczecińskiej twórczyni Anny Augustynowicz. Jej spektakle zazwyczaj budziły dużo kontrowersji, szczególnie przez wzgląd na przesadne poglądy feministyczne wkomponowywane we fragmenty dramatów.

Szekspir, Marlow, Molier... tych panów przedstawiać nie trzeba. Tych znakomitych dramaturgów znamy wszyscy od kołyski. Ich dzieła - tragedie i komedie doczekały się tysięcy adaptacji. Setki tysięcy aktorów przez dziesiątki lat odrywały niezapomniane role. Nie oznacza to jednak, że nasi rodzimi twórcy nie zasługują na pamięć. Wprost przeciwnie, wiele polskich sztuk wraca na deski teatrów przypominając nam, jak wspaniałych mamy twórców. Nieśmiertelna jest "Zemsta" Aleksandra Fredry. Komedia ta wciąż przyciąga rzesze widzów i nieustannie bawi nas do łez.